Poznaj komentarze naszych klientów

Materac Active w pokrowcu kaszmirowym

Polecam materac. Zakupiłam go niecałe 3 miesiące temu. Śpi się wygodnie, produkt zgodny z opisem i bardzo przyjemny kontakt ze sprzedającym.

(Monika B.)
Rodonit

Cieszę się, że wybrałam materac Rodonit. Pianka wysokoelastyczna jest genialna. Zakup przebiegał sprawnie i bezproblemowo.

(Dorota Jaskrawska )
Polecam.

Zdecydowałam się na wybór materaca z pianką termoelastyczną, skuszona odprężeniem i relaksem. Po ponad miesiącu użytkowania mogę potwierdzić, że faktycznie tak jest! Budzę się wyspana. :)

(Dominika Z. )
Udany zakup

Wygodny, wysoki materac. Śpi się bardzo dobrze.

(Adam Tomczak)
Materac Active w pokrowcu kaszmirowym

Polecam materac. Zakupiłam go niecałe 3 miesiące temu. Śpi się wygodnie, produkt zgodny z opisem i bardzo przyjemny kontakt ze sprzedającym.

(Monika B.)

Za oknem huczy wiatr, na oknach rysują się pierwsze witraże, a temperatura spada poniżej 0°C. Na samą myśl, zwolennikom upalnych dni, przechodzą dreszcze. Jesień i zima to dla nich prawdziwa szkoła przetrwania. Za dnia pozostaje ubierać się na cebulkę lub nie wychodzić z domu. A jak radzić sobie nocą? O ile szczęśliwsze są osoby, cieszące się np. ogrzewaniem miejskim – które w środku nocy nie wygaśnie, jak ogień w domowym kominku czy piecu.

Rozgrzejcie się od środka.

Zanim położycie się na swoim wygodnym materacu (jeśli nie jest wygodny, to najwyższy czas go wymienić!) i przykryjecie się puchową pierzynką, podelektujcie się smakiem rozgrzewającej herbaty. Polecamy klasyczną herbatę korzenną. Do jej przygotowania potrzebujecie: czarną herbatę, plaster pomarańczy, goździki, szczyptę cynamonu i dużo miodu oraz plaster świeżego imbiru. Imbir oprócz tego, że mocno rozgrzewa cały organizm, posiada również właściwości przeciwzapalne, dzięki czemu leczy przeziębienia. A na piżama-party można ze sobą zabrać herbatę z rumem lub grzane wino. Rozgrzeje nie tylko ciało, ale i stan ducha.

Pierwsza zasada termiki.

Podstawą nocnego zmarzlucha jest odpowiednia pierzynka. Miło jest otulić się puchem. Mięciutkim oraz cieplutkim, idealnym do zanurzenia się w nim po sam nos. Dla osób, które nie lubią obrastać w piórka polecana jest kołdra wełniana. Choć sprawia wrażenie cięższej, jest tak przyjemna, że aż chce się do niej przytulać. Przy wyborze nocnego okrycia warto pamiętać, że nie zawsze grubość kołdry / pierzyny wpływa na jej wartości izolacyjne. Liczy się rodzaj wsypu, którym jest wypełniona.

Być niczym niedźwiedź.

Marzycie o tym by stać się niedźwiadkiem, który zapada w zimowy sen? Jest to całkiem realny pomysł. Wystarczy, że wskoczycie w pluszowy kombinezon, przeznaczony do spania. Zakładacie kaptur z uszkami, odwracacie się na brzuch i gotowe. Oprócz spełnienia niedźwiedzich fantazji, macie pewność, że każda część Waszego ciała jest otulona ciepłem. Dla tych, którzy akurat nie przepadają za niedźwiedzią metamorfozą, dostępne są wcielenia renifera, pandy, a nawet tygryska.

Nocne odmrażanie.

Osobom, które pozostają przy klasycznym fasonie piżamy, zalecamy uzbroić się w grube skarpety. Stopy są tym elementem ciała, które jest bardzo nieodporne na zimno. Za dnia warto, zastanowić się jak poprawić w nich krążenie krwi, a w nocy porządnie je wygrzać.

Wołanie o pomoc

Pozostając przy ogrzewaniu stóp, dodatkowym ratunkiem jest termofor. Rynek dostarcza dużą rozpiętość w ofercie. Od żelowych, na wodę po termofor z pestek wiśni ( tak, z pestek wiśni – bardzo eko). Można ogrzewać nimi stopy lub ubierać je w wełniany kubraczek i przytulać niczym misia. Jeśli nie lubicie przykrywać się zimną pościelą, można umieścić je w łóżku, w miejscu gdzie będziecie spać. Przyjemnie ocieplą Waszą kołderkę i prześcieradło. Termofor ma jednak jeden minus – jego ciepło, kończy się po ok 2 godzinach. Rozwiązanie bardzo miłe dla ciała, lecz chwilowe.

Trzymajcie kondycję.

Po położeniu się w łóżku, nie zwijacie się w kłębuszek. Spanie całą noc w takiej pozycji jest męczące i ogranicza prawidłowy przepływ krwi. Zamiast tego, połóżcie się wygodnie na sowim materacu i wykonujcie proste ćwiczenia. Prostowanie i uginanie palców u stóp, zataczajcie koła całymi stopami oraz lekko unoście do góry całe nogi. Prawda, że znacznie cieplej?

Przytulcie się.

Na łóżkowy survival koniecznie zabierzcie ze sobą drugą osobę! Nic nie ogrzewa lepiej niż drugie 36,6 °C. Jest lepsze od termofonu, ponieważ nie wystygnie po dwóch godzinach. Jeśli macie problem ze znalezieniem odpowiedniego, niewiercącego się kandydata/kę, postawcie na swojego pupila lub przynajmniej na dużego misia. Sekret tkwi w tym, by mocno się do czegoś przytulić!

Brawo, udało się!

Z takimi wskazówkami przetrwać jesienno – zimowe noce będzie o wiele łatwiej. Pozostaje tylko, zmierzyć się z porannym wstawaniem z łóżka. Ale o tym może w następnym survivalowym artykule. Trzymajcie się ciepło!